9 comments on “Oleica fioletowa (Meloe violaceus) – życie w ciągłym biegu

  1. Wciągający opis. Bardzo lubię te owady, dlatego zazdroszczę tak licznych obserwacji. Ja fioletowej jeszcze nie widziałem , a krówkę spotkałem tylko na jednym stanowisku. Chyba powininem szukać gdzieś dalej, ale wczesną wiosną rzadko opuszczam okolice swojego miasta.
    I nawet trójpazurkowca sfociłeś, extra. Udostępniłbyś fotkę larwy, abym mógł ją umieścić u siebie na blogu – oczywiście z odpowiednią adnotacją?

    • W takim razie jeszcze jeszcze wszystko przed tobą… fioletowa prędzej czy później Ci się w końcu pokaże, chociaż jak znam życie, to pewnie przez zupełny przypadek wybiegnie ci przed drogę, tak jak to ja miałem przy moich pierwszych spotkaniach z tym owadem 😀 A trójpazurkowiec rok temu mi się trafił… mały strasznie, dlatego łatwo go przeoczyć, ale jak coś to najlepiej je na żółtych kwiatach wypatrywać, bo i też na takich je zawsze widuje. Oczywiście bardzo proszę, fotka jest do twojej dyspozycji. Swoją drogą, fioletowa to pikuś w porównaniu z taką majką kantarydą, którą widzę, że udało Ci się sfotografować… kurde ile bym dał, by samemu się z nią spotkać 😀

  2. O tak, to był fart. Jest przepiękna. Miałem na nią zamówienie, ale nie mogłem pozwolić by skończyła na szpilce i wypuściłem ją. Za malucha bardzo dziękuję. Już skopiowałem.

    • A no i słusznie… co niektórzy to by wszystko jak leci na szpilce chcieli mieć, ale są takie owady, które naprawdę szkoda by było oglądać ususzone w gablocie i taka majka jest właśnie jednym z nich. Mam nadzieje, że kiedyś będzie mi dane się z nią spotkać, bo naprawdę piękny z niej zwierz 🙂

  3. Będąc na spacerze z synami natrafiłam na ścieżce na ogromnego owada ok 3-4 cm wyglądającego jak przerośnięta mrówa ;), bardzo zaciekawił ten owad mnie i mojego 5-letniego syna. Koniecznie chciał się dowiedziec jak się nazywa, niestety nigdy nie spotkałam oleicy fioletowej. Po przejrzeniu kilku stron internetowych natrafiłam na kusakowate a tam zdjęcie podobne do mojego, i ten blog. Bardzo mi się podoba ciekawy opis, świadczący o sporej wiedzy i pasji do owadów. Przeczytałam go w całości i mogłam odpowiedziec synowi jak się nazywa „samica” którą spotkaliśmy, bo tyle domyśliliśmy się 🙂 . Na pewno warto go przeczytac

  4. Wczoraj w moim ogrodzie spotkałam 2 takie właśnie szybkie i pięknie błyszczące w słońcu. Nie wiedziałam co to za owad, ale dzięki tym wiadomością wiem więcej niż mogłam się spodziewać. Dziękuję. 🙂

  5. Znalazłem niedaleko Szczecina miejsce, gdzie w naturalnych warunkach występuje dosłownie masowo! Na jednym odcinku drogi było ich kilkanaście, a szukałem tylko pięć minut! W dodatku można znaleźć tu byczniki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s