12 comments on “Błonkówki [błonkoskrzydłe] (Hymenoptera) – świat brutalnych zasad

  1. się napracowałeś 😉

    przyznam, że całości nie przeczytałem, ale wybrałem najbardziej interesujące mnie passusy. Swoją drogą, wiesz jak możliwe jest składowanie plemników przez błonkówki? To znaczy na jakiej zasadzie są one przechowane, konserwowane? Ludzki plemnik żyje przeciętnie 24-48 godzin. Po zamrożeniu można go przechować dłużej. Ale przecież błonkówki nie mają zamrażarek, prawda? Bardzo mnie to ciekawi…

    Nie miałem pojęcia o istnieniu systemów mrowisk… dość przerażająca informacja.

    Błonkówki to fascynujący temat. I niezgłębiony… całe życie można je obserwować i jeszcze będzie mało.

    • Niestety, mam tylko informacje, że samice są wstanie przechowywać żywe plemniki i to przez wiele lat, natomiast książka, z której ta wiedzę zaczerpnąłem nie podaje w jaki sposób się to odbywa. Mam nadzieje, że uda mi się trafić w przyszłości na źródło, w którym będzie to wyjaśnione.

      Te mrówcze super kolonie istnieją i nawet wiem, gdzie u mnie w okolicy są takie, także nw przyszłym roku pokaże jak to wygląda 😉

      • o przechowywaniu plemnników słyszałem już dawno, ale dosłownie nigdzie i nigdy, w żadnym źródle nie spotkałem się z wyjaśnieniem tego fenomenu. Dziwi mnie także fakt, że nikogo to nie dziwi ;-). Tak czy siak, może być za tym jakaś ciekawa tajemnica, może jakaś liofizacja albo coś tego typu…

        chętnie poczytam więcej o supermrowiskach… niesamowita sprawa, kosmiczna po prostu

        • Jakkolwiek by to nie było, pszczółki nieźle z tym wszystkim sobie wykombinowały 😀

          Tak, chociaż przyznam, że nie będzie łatwo się zbliżyć do któregoś z tych mrowisk i już czuje, że może to być bardzo nieprzyjemne, ale czego się w końcu nie robi dla dobrych ujęć i ciekawych obserwacji 😀

        • fotografuję mrówki przy każdej okazji, zwłaszcza jeśli w okolicy nie ma nic ciekawego… z doświadczenia więc wiem, że chwila potrzebna na złapanie ostrości na jednym osobniku wystarcza dwudziestu innym na odnalezienie drogi pod spodnie ;-). Uważaj więc na siebie 😉

        • Przyznam, że jak na tyle potkań z mrówkami, tylko raz dziabnęła mnie mrówka leśna i to wiele lat temu, zaś wścieklice użądliły mnie kilka razy na grzybobraniach, także nie jest źle, choć czuje, że przy okazji tych superkoloni wynik może się zmienić 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s