18 comments on “Pszczolinka (Andrena clarkella) – anonimowa pracownica

  1. Dobrze wiedzieć o takich innych pszczołach, zwłaszcza o takiej uroczej nazwie rodzajowej 😉 Będę się rozglądać za gniazdami 😉

    A pszczoły miodne nie giną w całkiem tajemniczych okolicznościach, moim zdaniem spora część okoliczności jest całkiem jasna – chemizacja rolnictwa.

    • Ale dowodów na to, że to chemizacja w rolnictwie nie ma, więc póki co oficjalnie, są to nie jasne powody (jak dla mnie wpływa na to więcej niż jeden czynnik, ponieważ gdyby to była chemizacja, ginęły by nie tylko pszczoły miodne ale i inne owady 😉

      • „ginęły by nie tylko pszczoły miodne ale i inne owady”
        Ale przecież pszczoły nie giną – one się gubią, nagle znikają bez śladu (to jest ten podstawowy problem, pomijam kwestię chorób takich jak warroza, itp.). O miejscach stałego pobytu innych owadów niewiele wiemy, więc nie jesteśmy w stanie prześledzić, czy na nie też coś działa.

        • No fakt, znikają,albo jeszcze inaczej, ubywa ich liczebności, ale tak czy siak problem jest, a przyczyny póki co pozostają jedynie hipotezami i z tego co wiem, nikt ostatecznie nie potwierdził, że odpowiedzialne są za to choroby, pestycydy, czy nawet fale z telefonów komórkowych, jak to się czasami sugeruje, dlatego osobiście myślę, że przyczyna nie jest jedna, a jest ich kilka, to się wszystko kumuluje i następuję to co niestety obserwujemy. Czy niewiele wiemy…. entomolodzy, którzy badają te owady wiedzą o nich całkiem sporo i póki co nie słyszałem, by ktoś alarmował o znikaniu pszczolinek, czy miesierek, że o innych rzędach owadów nie wspomnę 😉

        • Tak, ja też sądzę, że to kilka kumulujących się przyczyn. A ta z telefonami komórkowymi nawet całkiem do mnie przemawia.
          Pszczoły-samotnice, jeśli nie trafią do swojego gniazda, to założą sobie nowe gdzie indziej. Więc fizycznie nie znikają. A miodne przepadają z ula, będącego pod opieką człowieka – to jest ta różnica. Podobno nikt na ich resztki (w sensie: duża ilość naraz, cały rój) nie natrafił. Czyli koncepcja zmylonej nawigacji (niezależnie od przyczyn) uniemożliwiającej powrót do domu wydaje się najbardziej prawdopodobna.

        • A do mnie jakoś nie, choć niczego nie można wykluczyć, teorii komórkowej także 😉
          Założą nowe, o ile środowisko będzie dla nich odpowiednie 😉 Niekiedy jednak pszczoły mogą gniazdować w lasach, czy przy wejściach do jaskiń, niezależnie od ludzi 🙂 Może i faktycznie coś zaburza ich zmysły i nie trafiają do gniazd, póki co możemy tylko gdybać i mieć nadzieje, że mimo wszystko pszczoły przestaną znikać 🙂

    • Też nie jestem orłem w identyfikowaniu nie tylko pszczolinek, ale ogólnie większości pszczół, na szczęście trafiają się wśród nich gatunki łatwe do odróżnienia, jak pszczolinka pisakowa czy właśnie ta którą pokazałem, więc z tym oznaczaniem nie zawsze jest źle 😉

      ps. ok, poprawiłem Ci w tym komentarzu 😉

  2. mega jest to zdjęcie pszczolinki wychylającej się z norki 😉

    co do powodów ginięcia pszczół – rozmawiałem z pszczelarzami i ci zwracają uwagę na różne przyczyny. Np. działalność szerszeni (w co akurat bym nie wierzył) ale i właśnie chemię. Dowodów twardych nie ma, ale słyszałem teorię, wedle której pszczoły po prostu opuszczają kolonię która ulega zatruciu. Wedle innej teorii pszczoły nie są w stanie wrócić do kolonii – tracą zmysł orientacji. Do tego dochodzi dziesięć teorii pośrednich, jak to zwykle bywa. Problem z tą teorią (piszecie też o niej powyżej) jest jeden: czemu coś takiego miałoby następować masowo właśnie teraz? Chemia w rolnictwie stosowana jest od ponad pół wieku. Słynne DDT było bardziej szkodliwe niż wiele obecnie stosowanych środków owadobójczych, zwłaszcza że te współczesne często działają selektywnie. Telefonia komórkowa jest jakimś pomysłem, ale i tutaj widzę jeden szkopół: gdyby promieniowanie elektromagnetyczne generowane przez BTS’y miało moc zawracania pszczołom w głowach, to czy w ogóle wykształciłyby się roje? A przecież jest tak, że giną kolonie nieźle rozwinięte, a więc – ergo – funkcjonujące od jakiegoś czasu. Ciekawa sprawa, bardzo ciekawa. Mam jednak nadzieję, że nim znajdziemy rozwiązanie, pszczółki wrócą do nas na zawsze 😉

    • Z szerszeniami, to pisałem przy okazji artykułu o szerszeniach, że to kompletna bzdura i szerszenie nie stanowią poważniejszego zagrożenia dla pszczół, ba, niekiedy pszczoły specjalnie osiedlają się w pobliżu ich gniazd, gdyż za cenę iluś tam zjadanych osobników, szerszenie stanowią znakomity system obrony przed groźniejszymi drapieżnikami 😉 Każda teoria jak widać ma argumenty za i przeciw, ciężko wybrać jakąś konkretną, dlatego właśnie najlepiej jest przyjąć, że wszystko to działa na niekorzyść pszczół po trochu i się to kumuluję 😉 Też mam nadzieje, że pszczoły wrócą do nas, ale się okaże, czy tak faktycznie się stanie 🙂

  3. Witam
    (co prawda ostatni wpis był miesiąc temu ale mam nadzieję, że ktoś tak jak ja, kiedyś przypadkowo na to trafi i przeczyta)…… Chciałam się wypowiedzieć na temat masowego zanikania pszczół. moim zdaniem wina leży po stronie chemii ale nie tylko dlatego, że jest szkodliwa lecz dlatego, że jest źle używana. Bardzo często przecież jest tak, że opryski są stosowane o obojętnie jakich porach dnia, przy obojętnie jakiej pogodzie i pobliski pszczelarz wcale nie jest o tym zawiadamiany (a powinien). Gdyby opryski były wykonywane tak jak powinny (czyli najlepiej wieczorem przy bezwietrznej pogodzie) to problem byłby na pewno mniejszy, a tymczasem opryski lecą tam gdzie je wiatr poniesie często w porze oblotu pszczół. Wydaje mi się, że wtedy pszczoła się po prostu truje i taka jedna porządna chmura „spontanicznego” oprysku właśnie może zatruć sporą ilość owadów, które albo umierają, prawie że natychmiast lub po pewnym czasie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s