34 comments on “Żywiak chlebowiec (Stegobium paniceum). – Wszędobylski wszystkożerca.

  1. ciężko mi uwierzyć, że są w stanie przetrawić suche drewno… wedle tego co wiem, suchego drewna już nic nie tyka, staje się ono biologicznie nieciekawe 😉

    z tą bułką to musiałeś go ucieszyć… myślał biedak, że do raju trafił 😉

    • Same nie dały by rady przetrawić, dlatego wykorzystują do tego celu symbiotyczne drożdżaki, a z nimi, nawet suche drewno nie stanowi problemu 😉

      Przez krótki czas, załatwiłem mu raj, a później niech sam sobie szuka nowego edenu ;D

    • U mnie ten natrętny gatunek przegryzł się przez.. gałkę muszkatołową. Potwierdzam słowa autora. Trzeba przejrzeć art spożywcze (przyprawy, zioła), a na przyszłość wszystko pakować do szczelnie zamykanych słoików, bo ten żuk przyleci do was latem i tak będzie chciał zamieszkać z wami. W locie można go pomylić np z muszką owocówką, można go spotkać o każdej porze roku w mieszkaniu.. 😦

  2. Za miękki jesteś. Ja to bym go od razu – pac i już. Co prawda mój żywiak ostatecznie nie okazał się żywiakiem, ale podejrzewam, że prawdziwe żywiaki to takie same paskudy są. Ani się nie obejrzysz, a zamiast jednego pojawia się sto. 😉

    • Ale ja już tak mam, że mam miękkie serduszko do małych stworzonek, więc musisz mi wybaczyć, że dzięki mnie, polulacja żywiaków nie ulegnie zmniejszeniu 😀

    • Ja też bym zabiła od razu. A co miałeś w końcu??
      Bo ja mam podobne tylko moje takie mi się delikatniejsze wydaje, podobne do muszki owocówki i uwielbia chodzić po suficie.

      • U mnie od tygodnia też się pojawiają już nawet znalazłam ich siedzisko były w czekoladowych ozdobach na choinkę, ale boję się że jeszcze mogą się pojawiać co fakt są malutke i też chodziły po suficie, parapecie i podłodze i tylko w jednym pokoju.

    • Mrówki bez problemu wybiłem chińską kredą z pestycydami, przecinając im ścieżki. Ich ścieżki są znaczone feromonami, dlatego się ich ściśle trzymają. Trzeba zatruwać tylko drogi po których chodzą. W starciu z pestycydową kredą nie miały żadnych szans, najmniejszy kontakt = śmierć w przeciągu minuty.

    • To nie prawda, że nic nie działa. Kup sobie kostki „Faratox B”. Wyłóż te kostki na ścieżkach i daj im zanieść okruchy do gniazda. Ja się tak pozbyłem faraonek po długim czasie bytowania z nimi.

  3. Witam ,pomózxie u mnie jest tego coraz wiecej ale tylk ona parapecie na oknie w sypialni, a tam nie mam żadnego jedzenia. czy mogą jakoś przychodzić z zewnątrz, choć wydaje mi się że okna mam szczelne. PROSZE O POMOC

  4. A czy mozliwe, ze zyją w ziemi z kwiatkami? Wydawało mi się ze tam najwięcej chodzi w okolicy…

    • W ziemi mieszkają ziemiórki, takie małe czarne latające a larwy składają w ziemi. I te larwy przeżuwają ziemię i wszystko co w niej, w tym korzenie naszych kwiatków. W internecie jest mnóstwo informacji jak tępić ziemiórki.

    • W łóżkach to raczej nie, a może widzisz odchody pluskiew? to cholerstwo podobno w łóżkach siedzi

  5. No wypisz wymaluj wszystko się zgadza.Latają mi po domu a przy myciu podłogi w kuchni często w zakamarkach znajduję jeszcze żyjące larwy!Będzie mi je trudno wyplewić,mam dużo przypraw,kasz,mąki na wierzchu łącznie z kaszką dla dziecka i mleka w proszku!!!To jakaś masakra!Chyba muszę się zaopatrzyć w więcej plastikowych pojemników!

      • pytałam dlatego, że wczoraj znalazłam je w gulaszu!!! jestem pewna, że dostały się tam wraz z przyprawami ponieważ potem dokładnie je obejrzałam i faktycznie znalazłam kilka tych malych szkodników. obawiam się, że zanim je namierzyłąm mogłam je nawet zjeść razem z gulaszem i dlatego byłam ciekawa czy to czymś szkodzi 😦

  6. Oj, żywiaki nawiedzają nas regularnie, zwłaszcza, że pijamy różne herbatki ziołowe. Nie gustują natomiast w suszonych liściach brzozy a także w świeżo zerwanych ziołach. Potrafią przegryźć papierową torebkę i kilka worków foliowych, a co dziwniejsze dostać się do pojemnika z plastikowym niezakręcanym wieczkiem (widziałam jak przeciskają się „na wydechu”). Włażą oknem i kratkami wentylacyjnymi od sąsiadów.

  7. Pomocy 😦 w sypialni mam tego najwięcej ostatnio larwę tego szkodnika miałam na łóżku, jeszcze trochę a oszaleje 😦 jak ich się pozbyć jest coś co je zwalczy? boje się bo mam małe dziecko a jest na etapie poznawania świata.Proszę o pomoc:(

  8. Powyciągaj wszystko z szafek kuchennych. Umyj je z odrobiną sody i/lub octu. Wszystkie produkty zainfekowane wyrzuć. Nowe powkładaj do szczelnych pojemników na żywność. U mnie sprawdzają się plastikowe typu Twist – zakręcane z wytłoczonymi liśćmi klonu. Widziałam w wielu marketach kupiłam w jednym z nich. Dokładnie umyj okna. One uwielbiają szczeliny międzyokienne. Zimą szczególnie, bo nad kaloryferem jest dla nich super miejscówka. Jeśli znalazły się w sypialni to tak, jak w kuchni. Wszystko z szafek powyciągaj, umyj zajrzyj w zakamarki. Może dziecko gdzieś ukruszyło trochę chleba lub jakiegoś biszkopcika. Ja sporo rzeczy popakowałam w woreczki ze struną, ale nie takie cieniutkie. Udało mi się kupić nieco grubsze i duże.

    • Właśnie chodzi o to, że już wszystko wyczyściłam. Wyrzuciłam wszystkie jedzenie i dalej są:( najgorsze, że ostatnio są w kuchni tylko na oknie i to innego koloru jakieś w białe zygzaki:( najgorsze, że nie mogę znaleźć ich siedliska.A jest jakiś preparat co je zwalczy? A może kupić jakiś Rajd?

      • Tak jak pisałam w zeszłym roku – mogą przechodzić od sąsiadów albo z zewnątrz – zeschniętych liści, kwiatów, nasion… Może żywią się też klejem lub papierem, siedzą za tapetą lub ociepliną?…

  9. Wczoraj kolejne spotkanie z żywiakiem. Napoczęłam opakowanie rumianku (firma Bastek, termin ważności 04.2016, zakup w Carrfour Express) – z zewnątrz czysto, tekturowe pudełko czyste, saszetki herbaty podziurkowane, a w środku martwe robaczki, które chciały wydostać się na zewnątrz… Biedactwa…

    • Właśnie ostatnio zastanawiałam się czy nie są one pod panelami… hmm już chyba się do nich przyzwyczaiłam 🙂 Ważne, że ich larwy nie pokazują mi się na oczy 🙂 ooo maleństwa… spóźniła się Pani z zakupem a może udałoby się je uratować 😉

  10. Mi dzisiaj jeden pływał po mleku w którym gotowałam ryż 😦 najgorsze jest to ,że mam w domu sosnowe podłogi i wiem ,że tam się pochowały. Czy jak odnowię podłogi, wyrzucę jedzenie w którym siedzą to jest szansa się ich pozbyć? jakoś ich nie lubię 😛

  11. Też mam je od jakiegoś roku u siebie w mieszkaniu. Zaczęło się wszystko od od wrzucenia przez dziecko kanapki z nutellą do worka z suchym chlebem zawieszonego na kaloryferze. po miesiącu dosłownie cała siatka była brązowa od robactwa…. na domiar złego mam 30 letnie drewniane panele i teraz robactwo wszędzie się pelęta ale nie w takiej ilości gdy była ta siatka (teraz co jakiś czas tylko pojawiają się martwe osobniki na parapecie lub ścianie)

  12. Zdjęcie jest identyczne z tym, co mam u siebie, ale moje żywiaki nie zalęgły się w kuchni tylko w odległej od niej sypialni. Dziś pierwszy ciepły dzien po zimie i nagle caaaałyyy pokój w tym jest! To już prawdziwa inwazja. Czy ktoś może powiedzieć, jak się tego pozbyć?? Czy to możliwe, że w całym Internecie nie ma innej rady jak wyrzucić lub pozamykać szczelnie różne produkty spożywcze? Nie mam w sypialni żadnych z wymienionych produktów. Czy nie odstraszają ich żadne zapachy, preparaty, środki? Pomocy!

  13. pomocy! zalęgło mi się to paskudztwo tyle że prawdopodobnie pod tapetami. Na początku myślałam że jest w jedzeniu. Wszystko dokładnie wymyłam, a to co trzeba pozamykałam w słoikach i nic. Dalej były te cholery. Prawdopodobnie zagnieździły się pod tapetą a co gorsza prawdopodobnie w ściance z płyty osb. Nie mam pojęcia co robić. jest ich coraz więcej a używałam już różnych środków (chemii też). A nie za bardzo mogę zrywać tapetę i rozbijać ściankę bo to nie moje mieszkanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s