17 comments on “Kleszcz łąkowy (Dermacentor reticulatus). – Niebezpieczny pajęczak.

  1. Masa informacji ;) Ciężko uniknąć ukąszenia kleszcza często szwędając się po lasach :( Jak pisałeś najlepiej od razu pooglądać się ze wszystkich stron, czy się gdzieś nie przyczepił..

  2. iście przerażający wpis, po prostu horror ;-)
    ale rady są zaiste praktyczne, zwłaszcza że niektóre z nich całkowicie obalają „ludowe” przekonania (jak choćby o wykręcaniu)
    tak czy siak, lepiej mieć po prostu długie spodnie i kapelusze, to zabezpiecza gdzieś na 99% w przypadku przebywania w środowiskach kleszczogennych

    • Nie chcę siać paniki, ale kleszcz po spodniach bez problemu dojdzie do pasa i wyżej. A gdy nie mamy przylegających nogawek do łydki to nie ma problemu tam się wcisnąć…
      A psikanie odstrasza, ale też 100% skuteczności nie da.

  3. Bardzo ciekawy wpis, masa przydatnych informacji :)
    Miałem tą nieprzyjemność kilkukrotnie nosić na sobie to dziadostwo, na szczęście póki co jestem zdrów…chyba ;)

  4. Nie wiedziałam, że któreś łaciate są. Ja ostatnio spotkałam czerwonego. Możliwe to? Czy zobaczywszy jakiegokolwiek pajęczaka spanikowałam, strąciłam i bezpodstawnie uznałam za próbę zamachu na ciągłość tkanek okrywających, bo czerwonych kleszczy nie ma?

    Kleszcze to chyba jedyne zwierzęta które darzę czystą niechęcią. Wpis za to ciekawy i przydatny :)

  5. Nie miałem wątpliwe przyjemności z tym panem się spotkać (niestety z pospolitym kuzynem już tak)…
    Świetne zdjęcia tak małego skubańca.
    W jaki sposób znalazłeś go w domu? Na jakimś zwierzaku? Opita samica też?
    Przeraża mnie ekspansja kleszcza (teraz Ixodesa bardzo często widuję), łosiów w Krakowie chyba nie ma ;) ale lisy, sarny i zające są, a poza tym psy i koty więc kleszcze mają na czym pasożytować…

    • U mnie ten gatunek, to właściwie standard, co rusz, któryś z moich psów je przynosi i trzeba je łapać, albo z nich wyciągać, a raz przy okazji wbił się też mi. U mnie trafia się wszystko i samce i samice, z tym że te pierwsze bardziej skłonne do pozowania, bo samice, jeśli nie są opite, to cały czas chodzą i „węszą” za żywicielem :D
      Jeśli chodzi o Ixodes, to ostatnio sporo grasuje po Lesie miejskim w Olsztynie i jak raz zboczyłem z leśnej drogi, by zrobić zdjęcie sprężykowi, to się okazało, że z kilka (jakieś 5-66 sztuk kleszczy mnie oblazło. Szybko musiałem stamtąd wyjść i się z nich otrzepać… całe szczęście, żaden nie zdążył się wbić we mnie. Póki co, kiepsko to zwiastuje na to lato, kleszczy będzie dużo i trzeba uważać (w tamtym roku miałem na szczęście i mniej bezpośrednich kontaktów z nimi).

  6. A co w przypadku, gdy po wyjęciu kleszcza nie ma śladów krwi, czy to znaczy, że nie ma obawy, że jesteśmy zakażeni jakimś paskudztwem?

    • Wątpię by to o czymś świadczyło, tym bardziej, że praktycznie zawsze, gdy wyciągam z siebie kleszcza, to żadnych śladów krwi nie ma, a póki co na żadną kleszczową chorobę nie zachorowałem ;)

  7. To nie żarty.
    Ja choruję już kilka lat na boreliozę , stawy,serce a nawet łysienie.
    Trzeba wyleczyć od razu jak pojawi się rumień.
    Antybiotyk przez 30 dni. Jak przegapisz później b. trudne w wyleczeniu.
    Natomiast antybiotyk niszczy organizm żołądek, jelita, grzybica,etc.
    Kto ma pecha może zostać roślinką przez tego malutkiego pajęczaka .
    W cięższych stanach tylko leczenie szpitalne albo roślinka w łóżku.

  8. Moja mała cora ma bolerioze. Ugryzly ja dwa kleszcze u nas na działce. Od dwóch lat się leczy, po ostatniej kuracji (11 opopakowań antybiotyku) na szczęście wyniki są w miarę ok ale nie m żartów. Każdy kto zostal ugryziony powinien zrobić sobie badania. Moja cora, wbrew temu co powiedział lekarz rodzinny, nie miała rumienia, przypadkiem po dwóch miesiącacszpitalu, że jest chora bo miała stan zapalny w organizmie i robili jej wszystkie badania w szpitalu. Niestety powikłania mogą być bardzo poważne i nie ma co czekać na objawy choroby tylko po miesiacu na badania a jaj cos wyjdzie to do poradni chorób zakaźnych bo lekarze ogolni są niedouczeni w tej kwestii. Moja córcia zanim trafiła do specjalisty dwa razy wzięła serię antybiotykow, które na bolerioze nie idą….

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s